Kuba zaproponował dziś zimowy trip po lasach. Ustaliliśmy, że najrozsądniejszym wyborem będą Lasy Czerniejewskie ;) Z racji na ubity śnieg i lód na drogach trzeba było zachować szczególną ostrożność. Mimo to jechało się wybornie. Malowniczy, zimowy krajobraz w połączeniu z bezchmurnym niebem zwiększał zdecydowanie fun z jazdy :) Dystans w sam raz na dzisiejsze warunki.
W planach miałem dziś dużo krótszy dystans. W międzyczasie zadzwonił do mnie Bobiko, oznajmiając, że jedzie w kierunku Duszna. Postanowiłem dołączyć, umówiwszy się na spotkanie w Piaskach (czy jak kto woli - na Krzyżówce). Do Duszna udaliśmy się malowniczymi drogami pagórkowatego Wału Wydartowskiego przez Folusz. Pogoda nie do końca sprzyjająca dłuższym dystansom, gdyż temperatura była na minusie, a w międzyczasie z nieba zaczął prószyć śnieg.
Zimowy Wał Wydartowski
Chwila przerwy na punkcie widokowym i szybko w drogę powrotną, szybkim tempem, żeby nie zmarznąć ;)