Wtorek, 7 stycznia 2014
DST 30.30km
Czas 01:19
VAVG 23.01km/h
Poniedziałek, 6 stycznia 2014
Kategoria >100
Dzisiaj zaplanowaliśmy wraz z Panem Jurkiem i Micorem przejechać pierwszą setkę w tym roku. Plan zakładał objazd Puszczy Zielonki. Całą noc jednak padało, więc Grigor, który miał do nas dołączyć zaproponował objazd asfaltowymi, rzadko przez nas odwiedzanymi drogami. Z Grigorem spotkaliśmy się przed Pobiedziskami. Za Pobiedziskami - w Węglewie zrobiliśmy krótką przerwę przed drewnianym Kościołem pw. św. Katarzyny.



Następnie pośmigaliśmy sobie asfalcikiem mijając różne miejscowości typu Rybitwy (gdzie doładowaliśmy energię w sklepie), Sławno - z rzutem na drewnianą kaplicę św. Rozalii

Następnie zahaczyliśmy o Myszki i Łagiewniki Kościelne z kolejnym drewnianym kościołem Bożego Ciała.

W Wilkowyjach Pan Jurek złapał laczka.



Muszę przyznać, że wiele z tych miejscowości odwiedziłem po raz pierwszy, mimo iż znajdują się one w moim powiecie. Także w dość bliskiej okolicy (zachód i północny-zachód) jest jeszcze sporo miejsc, które wypadałoby odhaczyć jako zwiedzone.
Przejechaliśmy jeszcze kawałek z Grigorem, po czym się odłączyliśmy i każdy pognał w swoje strony. Dziękówa dla Grigora za oprowadzenie nas po ciekawych miejscach. Było zajebiście śmiesznie, samemu nie ma takiej motywacji do jazdy :) Potem sami musieliśmy jakoś dokręcać do tej stówki, więc z Kłecka pojechaliśmy jeszcze do Mieleszyna. Gdzieś przed Pyszczynem wyskoczyło na nas kilka owczarków niemieckich, ale jak Pan Jurek na nie zdecydowanie ruszył rowerem to uciekły gdzie pieprz rośnie :D Wyglądało to przekomicznie, podobnie zresztą jak Grigorowa rozmowa z kurami w Skrzetuszewie, czy rozmowy z tubylcami pod kościołem, a także teoria Pana Jurka na temat jezior polodowcowych. Mega wypad no! Oby takich więcej.
DST 101.78km
Czas 05:00
VAVG 20.36km/h
Niedziela, 5 stycznia 2014
W południe wyprowadzić z Gniezna zmierzającego od strony Czerniejewa Grigora. Zebraliśmy się w składzie Pan Jurek, Piotr, Grigor, Micor, Mateusz oraz ja i ruszyliśmy szosą na Kiszkowo. Przy Jeziorze Lednickim odbiliśmy na Imiołki. Z Grigorem rozstaliśmy się w Rybitwach. Następnie przez Dziekanowice, Fałkowo i drogą serwisową S5 do Gniezna. Po drodze złapałem jeszcze laczka.
Zdjęcie pożyczone od Pana Jerzego:
DST 55.74km
Czas 02:35
VAVG 21.58km/h
Po południu na rower. Miałem dziś obsuwę czasową wobec tego na spotkanie z ekipą musiałem udać się do Pierzysk. Postanowiliśmy objechać żółty szlak MTB przez Lasy Czerniejewskie. Przez tą wilgoć w powietrzu nie bardzo opłaca się czyścić rowerów bo po chwili już są całe obłocone, wobec czego postanowiliśmy poszaleć w terenie.



Z lasu wyjechaliśmy w Rakowie, następnie polną drogą do Czerniejewa i prostym asfaltem do Gniezna.
DST 51.79km
Czas 02:25
VAVG 21.43km/h
W południe wraz z Panem Jurkiem i Mateuszem na rower. Postanowiliśmy wybrać się Duszna wariantem terenowym - przez ośrodek w Jankowie, Kozłowo, Pasiekę, Hutę Trzemeszeńską. Przed Kierzkowem dołączył do nas Sebastian.




Powrót przez Trzemeszno, Miaty, Kalinę, Lubochnię.
DST 74.38km
Czas 03:37
VAVG 20.57km/h
Wczoraj Sebastian dał cynka, że wybiera się do Skorzęcina. Postanowiliśmy do niego dołączyć. Spotkaliśmy się na Krzyżówce i terenem przez Gaj i Piłkę dojechaliśmy do Ośrodka Wypoczynkowego w Skorzęcinie od strony Jeziora Białego. Objechaliśmy Orlą Górę i pojechaliśmy na molo.



W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę przed grobem dawnego leśniczego Skorzęcińskich Lasów.


Przez Sokołowo i Ćwierdzin dojechaliśmy z powrotem do Krzyżówki, gdzie rozstaliśmy się z Sebastianem. W czwórkę przez Nową Wieś Niechanowską i Kędzierzyn wróciliśmy do Gniezna.
DST 63.18km
Czas 03:18
VAVG 19.15km/h
Piątek, 27 grudnia 2013
DST 30.49km
Czas 01:34
VAVG 19.46km/h
Czwartek, 26 grudnia 2013
Dzisiejszego dnia udało się nam zebrać w większej ilości. Jak zwykle cel wycieczki zmieniał się w czasie jazdy. Nie brakowało dziś śmiechowych momentów, jak na przykład ten pod sklepem w Gorzuchowie, normalnie nie mogliśmy się z Micorem i Mateuszem chyba z 5 minut zebrać do jazdy. Generalnie wszystko nas dziś śmieszyło. Raz prawie zaliczyłbym glebę, gdy zahaczyłem rogiem o kierownicę Micora, na szczęście tempo dziś mieliśmy wybitnie turystyczne to i nic strasznego się nie wydarzyło. Ogółem fajna wycieczka!
Co do trasy to przebiegała ona mniej więcej tak:
Gniezno-Łubowo-Lednogóra-Rybitwy-Imiołki-Pola Lednickie-Kamionek-Zakrzewo-Gorzuchowo-Wilkowyja-Kłecko-Mączniki-Zdziechowa-Gniezno
Resztę dopowiedzą zdjęcia :)
Pan Jurek przed Kościołem w Lednogórze

Wspólna fota na plaży w Lednogórze




Brama Ryba

Pałac w Zakrzewie

Na rynku w Kłecku

DST 65.33km
Czas 03:29
VAVG 18.76km/h
Środa, 25 grudnia 2013
Okienko między świątecznym jedzeniem. Sporo powera dziś było no i pogoda wypas, choć straszna wilgoć w powietrzu, bo mimo że nie pada to wszędzie mokro :)
DST 36.56km
Czas 01:30
VAVG 24.37km/h
Wtorek, 24 grudnia 2013
DST 23.71km
Czas 01:04
VAVG 22.23km/h