W planie miałem podjechać obejrzeć nowo otwartą drogę S5. Ruch na niej na razie znikomy. Niewielu przejezdnych ma pewno zaktualizowane GPSy, albo wolą jechać starą trasą.
Kawałek za domem spotkał mnie deszcz. Mimo wszystko postanowiłem jechać i jak się okazało jechało się naprawdę świetnie. Po południu wiatr ustał i można było bez problemu utrzymywać nieco większą niż zwykle prędkość średnią.
W planach było 50km, ale ta zimowa aura nie pozwoliła na więcej. Na płaskim z wiatrem udało się pocisnąć przeszło 51km/h i czułem, że mogłem jeszcze trochę przydusić, bo to nie było największe przełożenie. Szkoda też, że nie jechała nigdzie żadna szambiarka czy coś, bo można by było wjechać w tunel :P
Nie potrafię zrozumieć co jest nie tak z pogodą w tym roku, ale to chyba nie jest normalne, żeby w czerwcu w kurtce i długich spodniach było zimno?
Do Jankowa na plażę popatrzeć na jezioro. Dojazd przez wioski dookoła Gniezna, co by więcej kilometrów było. Wracając postanowiłem objechać jezioro. Początek singla całkiem zachęcający do dalszej jazdy, niestety po kilkuset metrach ścieżka mocno się zwęziła pod wpływem okalających ją pokrzyw i innych przeszkadzajek, no ale jechać było można. W połowie drogi natomiast przejechać już się nie da, bo kładka nad kanałem jest kompletnie zdewastowana. No nic, musiałem się wrócić i przez trawy przedzierać się na szczyt skarpy. Potem dojechałem do skrzyżowania i dawnym odcinkiem DK15 dotarłem do miasta gdzie jeszcze sporo km nakręciłem, głównie wokół jeziora Jelonek.
Rano postanowiłem wybrać się do Rogowa. Trasa wiodła przez Winiary, Pyszczyn, Krzyszczewo, Modliszewo, Modliszewko, Dębłowo, Nowaszyce, Popowo Podleśne, Popowo Tomkowe, Kowalewo i uff.. Rzym :) Powrót nieco zmodyfikowaną trasą. W Rzymie skręciłem w las i wzdłuż jeziora Zioło dostałem się do Dziadkowa, potem już dojazd do DK5, poboczem której z pomocą wiatru w plecy dostałem się do Gniezna.
W nocy jeszcze udałem się na przejażdżkę ze znajomym po mieście, przy okazji dokręcając do setki. Także dzień można uznać za udany :)
Do południa przejażdżka przez Gębarzewo i Nidom do Czerniejewa. Powrót przez Goranin, Leśniewo, Pierzyska i Baranowo. Późnym wieczorem jeszcze pętla przez miasto.