Czwartek, 4 października 2012
Środa, 3 października 2012
Wtorek, 2 października 2012
Poniedziałek, 1 października 2012
DST 7.85km
Czas 00:28
VAVG 16.82km/h
Niedziela, 30 września 2012
Standardowa jazda pod wieczór. Myślałem o starcie w odbywającym się dziś wyścigu Dębówiec, lecz rano byłem mega osłabiony, bez chęci do jazdy. Już wczoraj ostatnie kilometry jechało mi się źle, jakby łapała mnie jakaś grypa. Dzisiejsza popołudniowa kawa i ciasto u rodziny jednak jakoś postawiła mnie na nogi i jeszcze zdążyłem machnąć parę kilometrów.
DST 42.01km
Czas 01:53
VAVG 22.31km/h
Na dzisiejszą jazdę zgadałem się razem z
Jerzyp1956 oraz
Sebekfireman. Trasę wymyślił Sebek, który oprowadzał nas po swojej okolicy. Najpierw z Jurkiem ruszyliśmy do Trzemeszna. Na rogatkach miasta czekał na nas Sebastian. Dalej już wzdłuż jeziora Popielewskiego dojechaliśmy do Wylatowa, znanego swego czasu z tajemniczych kręgów w zbożu. Z Wylatowa ruszyliśmy szosą do Mogilna. Po drodze zbaczając nieco z trasy zahaczyliśmy o stary most kolejowy nad łącznikiem jezior. Po dojechaniu do Mogilna zatrzymaliśmy się najpierw przy klasztorze Benedyktynów, gdzie znalazłem kesza. Potem podjechaliśmy do bardzo ładnego, zadbanego parku koło jeziora z ciekawą fontanną. Z Mogilna ruszyliśmy w stronę jeziora Wienieckiego. Droga wokół jeziora, w większości terenowa daje namiastkę gór w terenie nizinnym. Można potrenować zjazdy i podjazdy. Podobnie było potem na wjeździe na Wał Wydartowski od drugiej strony. W międzyczasie zahaczyliśmy jeszcze o Palędzie Kościelne i zjazd do Palędzie Dolnego gdzie wycisnąłem dzisiejszy max. Odwiedziliśmy ponownie odbudowaną już wieżę widokową w Dusznie. Widoczność dziś niestety niezbyt dobra. W Trzemesznie pożegnaliśmy się z Sebastianem i sam z panem Jurkiem ruszyłem do Gniezna. Dokuczał zimny wmordewind, przez który nie chciało się jechać.
Zdjęcia zapożyczone od Sebastiana, gdyż ja zapomniałem włożyć kartę pamięci do aparatu :(

Nieczynny most kolejowy koło Mogilna
© marcingt

Przy fontannie w mogileńskim parku
© marcingt

Łąka przy jeziorze Wienieckim
© marcingt
DST 101.15km
Czas 05:00
VAVG 20.23km/h
Piątek, 28 września 2012
Czwartek, 27 września 2012
Po 2-dniowym powrocie do domu z rowerowych wojaży (relacja zrobi się :P ) postanowiłem przetestować w terenie mój nowy nabytek - rower GT Avalanche 3.0. Wszystko sprawuje się tak jak oczekiwałem i rama 17,5" jest idealnie dopasowana do mojego wzrostu. Miało być więcej kaemów, ale niestety nie starczyło czasu. W weekend z pewnością będę nadrabiać :)
DST 26.47km
Czas 01:23
VAVG 19.13km/h
Bałkany 2012 - Dzień 10/12 - Medjugorje, MostarDziś ostatni rowerowy dzień naszej wycieczki. O poranku ruszamy do centrum Medjugorje zwiedzić tamtejsze sanktuarium. Masy przewijających się turystów, także z Polski.

Kościół pw. św. Jakuba w Medjugorje
© marcingt
Dalej już pofałdowaną trasą ruszyliśmy do kolejnego etapu dzisiejszej trasy - Počitelj.

Meczet Hadži-Alija w Počitelj
© marcingt

Ruiny twierdzy w Počitelj
© marcingt

Widok z twierdzy w Počitelj
© marcingt

Zbliżające się wybory lokalne w Bośni i Hercegowinie
© marcingt
Po zwiedzaniu starego miasta na początek drogi czekał na nas stromy podjazd. Później trasa była już w większości płaska, aż dotarliśmy do doliny rzeki Neretvy, gdzie czekał na nas długi i dość szeroki zjazd, na którym niektórzy bili swoje rekordy prędkości. Później jeszcze jazda kilka kilometrów i docieramy do Blagaj gdzie jest prawdopodobnie największe źródło w Europie - źródło rzeki Buny zasilającej znacznie większą rzekę - Neretvę.

Zakon Derwiszy i źródło Buny w Blagaj
© marcingt
Stamtąd już rzut beretem do Mostaru.

Stary Most w Mostarze
© marcingt

Mostar - widok na Stare Miasto
© marcingt

Ostatnie spojrzenie na Mostar
© marcingt
Na koniec wycieczki impreza pożegnalna na tarasie hotelu.
Bałkany 2012 - Dzień 11/12 - Mostar, droga powrotnaRankiem ostatnie zakupy przed wyjazdem, pakowanie rowerów, bagaży i o 12.30 ruszamy w podróż powrotną do Polski. Trasa prowadzi przez Bośnię i Hercegowinę (przejeżdżamy przez stolicę - Sarajewo), Chorwację, Węgry (o 23.00 przejeżdżamy przez Budapeszt), później Słowacja i po 4.00 wjeżdżamy do Polski.
Bałkany 2012 - Dzień 12/12 - Katowice, GnieznoO 10.00 wysiadamy w Katowicach i udajemy się na dworzec PKP. Przed 12.00 wsiadamy do pociągu i po kolejnej całodniowej podróży, wieczorem docieram do domu.
DST 64.98km
Czas 03:12
VAVG 20.31km/h
Bałkany 2012 - Dzień 9/12 - Trebinje, Medjugorje Na dziś dla części uczestników przewidziano najdłuższy etap wyprawy. Cały dystans z Trebinje do Medjugorje mieliśmy do przejechania rowerem. Pierwsze 40km to jazda po płaskim bośniacką drogą krajową. W międzyczasie krótka przerwa w mijanym po drodze monastyrze.

Bośniacka droga krajowa
© marcingt
Po drodze cały czas towarzyszyły nam tabliczki informujące o minach.

Tablice ostrzegające o minach
© marcingt
Na zakończenie płaskiego etapu mieliśmy przystanek przy sklepo-garażu, gdzie mogliśmy degustować tegoroczne, lokalne wino.
Potem na podjazdach, w upale wcale nie jechało się lepiej!
Za to widoki jak zwykle piękne.

Krajobraz przy drodze Trebinje-Medjugorje
© marcingt

Rozciągające się pustkowia
© marcingt
Jedziemy kolejne kilkadziesiąt kilometrów, aż wreszcie natrafiamy na zjazd do Rezerwatu Hutovo Blato.

Rezerwat Hutovo Blato
© marcingt

Rezerwat Hutovo Blato
© marcingt
Kawałek dalej nareszcie przerwa przy wiejskiej knajpce na uzupełnienie płynów. Przez kilkadziesiąt kilometrów nie było żadnego sklepu, więc prawie wszystkim pokończyły się zapasy.
Jedziemy dalej i w Metkovic wjeżdżamy na 10 kilometrów do Chorwacji. Przy następnym przejściu granicznym celnik chorwacki dziwił się, że chcemy wjeżdżać do Bośni, bo tam są same podjazdy i ogólnie nędza i rozpacz. Jak widać sąsiadujące ze sobą narody bałkańskie bardzo się wzajemnie lubią, mimo że Chorwaci i Serbowie stanowią bodaj połowę obywateli Bośni i Hercegowiny.
Po godzinnej jeździe docieramy do pięknie położonych wzdłuż rzeki Trebižat Wodospadów Kravica, gdzie zażywamy kąpieli w lodowatej wodzie.

Wodospady Kravica
© marcingt
Stamtąd pozostało już tylko 10km do miejsca noclegu - Medjugorje.
DST 134.00km
Czas 06:06
VAVG 21.97km/h