Szosowa pętla po asfaltach południowej części powiatu gnieźnieńskiego. Przed Witkowem zaczęła mnie gonić bardzo brzydka granatowa chmura, na szczęście deszczu z niej nie było :) Cała trasa bez przerwy.
Późnym popołudniem wyjechałem do Kłecka po wracającego z XC w Wągrowcu Micora. W pierwszą stronę pod wiatr główną szosą na Kłecko. Powrót bokami przez Czechy, Waliszewo, Dziekanowice, Łubowo. Odstawiłem Dawida pod sam dom i wiksa na swoją chatę.
Czas na rower miałem dopiero późnym popołudniem. Telefon do Micora i lecimy tutaj... znaczy na Jankowo :) Trochę asfaltu trochę terenu bardzo spokojnym tempem i jesteśmy nad jeziorem. Tam chwila relaksu i jedziemy z powrotem. Zahaczyliśmy przy okazji o opuszczoną rakarnię w Jankowie, którą wreszcie postanowiliśmy zwiedzić. Aparatu dziś nie wziąłem, ale chociaż parę fotek telefonem cykłem. Czuć ducha tego miejsca, dosłownie :D Swoją drogą nie dziwię się, że to miejsce upodobali sobie paintballowcy. Dalej powrót wzdłuż obwodnicy DK15, przejazd przez miasto i dojazd do początku Mnichowa, gdzie odłączyłem się od Micora i sam pognałem do domu.
Przez Krzyżówkę i Miaty do Trzemeszna. Następnie Rudki, Kozłowo, Strzyżewo Paczkowe i Smykowe, Łukaszewko, Strzyżewo Kościelne do Gniezna. Ciepło i słonecznie :)
Dziś postanowiłem pokręcić się po lesie, sprawdzając jak przyroda prezentuje się na dzień 1 kwietnia. Za cel wybrałem sobie okolice Krzyżówki i leśnictwa Stary Dwór. Do lasu wjechałem koło Woli Skorzęckiej. Kręciłem się po różnych nowo odkrywanych i już znanych leśnych duktach. Kilka fotek z dzisiejszej wycieczki:
Wreszcie udało się znaleźć wolny czas w weekend i mogłem wybrać się z ekipą BS na dłuższą wycieczkę. Wybór padł na Rezerwat Śnieżycowy Jar, gdyż ze względu na ćwiczenia na pobliskim poligonie wstęp jest tam możliwy w ostatnim czasie tylko w niedzielę. Mieliśmy obawy co do tego, iż Śnieżyca Wiosenna już przekwitła (co niestety potwierdziło się), lecz mimo to wypad można udać za udany, gdyż jechaliśmy terenami o malowniczych krajobrazach, gdzie dominował przede wszystkim kompleks leśny Puszczy Zielonki. Kwitnący Śnieżycowy Jar udało mi się zobaczyć podczas zeszłorocznej, kwietniowej wycieczki z Sebastianem, więc tegoroczną stratę mogę przeboleć. Ogólnie obszar rezerwatu to bardzo ciekawe miejsce.
Wycieczkę rozpoczęliśmy jak zwykle "na torach" po 10 w składzie Pan Jurek, Mateusz, Dawid oraz ja. Pojechaliśmy najpierw jak zwykle wzdłuż S5 do Łubowa, potem Lednogóra, Rybitwy, gdzie odbiliśmy na Latalice i Krześlice (wjazd na teren pałacu niestety był dziś zamknięty). Dalej Traktem Bednarskim do Zielonki.
W Zielonce chwila przerwy na miejscu postojowym. Przy okazji stała się rzecz niebywała, udało się sfotografować Hulka Hogana!
Pan Jurek aka Hulk Hogan :D
Przez leśno-polne ostępy wyjechaliśmy wreszcie w Murowanej Goślinie.
Od razu kierując się na nową część miasta i nowy rynek.
A potem do cukierni, gdzie zjedliśmy ogromne, przepyszne drożdżówki (niestety mi zaszkodziła i męczyłem się strasznie w drodze powrotnej z bólem brzucha).
Kilka kilometrów za Murowaną Gośliną jest już cel naszej wycieczki.
Kwiatostanów już nie ma. Ludzi za to cała wuchta.
Droga powrotna nieco inną trasą. Koło Starczanowa zatrzymała nas para rowerzystów z Poznania, którzy skojarzyli Pana Jurka z bloga, oraz kazali pozdrowić Grigora :) Jak widać nawet tyle kilometrów od domów nie jesteśmy anonimowi :)
Jeszcze eksploracja opuszczonego domu w Głęboczku.
I z powrotem do Gniezna, przez Dąbrówkę Kościelną i Kiszkowo, gdzie pod Biedronką sprawdziły się przypuszczenia Pana Jurka, o pękającej ramie jego Krossa. Rysa, która wydawała się na początku tylko zarysowaniem na lakierze prawdopodobnie jest jednak pęknięciem ramy nad górnym spawem rury podsiodłowej :( Dalsza droga nudną prostą, asfaltem na Gniezno.
Po drodze jeszcze bociany się załapały do zdjęcia.
Przedpołudniowy wyjazd z Panem Jurkiem, Mateuszem i Dawidem. Postanowiliśmy udać się do Jezierc w Lasach Czerniejewskich. W pierwszą stronę serwisówką S5 do Wierzyc, dalej lasami zajechaliśmy na Jezierce.
Powrót lasami i polami przez Przyborowo, Przyborówko, Pawłowo, Gębarzewko do Gniezna.