Czwartek, 22 maja 2014
Dzisiejszego dnia za cel obraliśmy sobie Rogowo. Najpierw na Dębówiec, a następnie przez Lasy Królewskie i Rezerwat Mięcierzyn do Rogowa. Na rynku przerwa przed sklepem i czas na powrót. Tym razem przez Rzym i Kowalewo...

Popowo, Nowaszyce i Zdziechowę do Gniezna. Na drodze Mieleszyn-Mielno dogonił nas szosowiec na wypasionym karbonowym Felcie. Myślał że z lekkością nas wyprzedzi, ale aż do skrzyżowania na Nowaszyce - czyli jakieś 2-3 kilometry nie dawałem za wygraną i cisnąłem tuż za nim blisko 40km/h - a widać było że i on sam szybciej jechać już nie może. Czasem fajnie tak porywalizować w drodze - przynajmniej nie jest monotonnie :)
DST 72.02km
Czas 03:17
VAVG 21.94km/h
Środa, 21 maja 2014
Z Panem Jurkiem pętelka terenowo-asfaltowa. Najpierw pojechaliśmy nad Jezioro Jankowskie przez Wełnicę i dalej szlakiem rowerowym. Zrobiliśmy krótką przerwę na stanowisku wędkarskim na półwyspie. Stamtąd pojechaliśmy nad Jezioro Wierzbiczańskie z zaliczeniem singielka na skarpie.

Przejechaliśmy przez wyschnięty strumyk i dalej pojechaliśmy przez Kujawki do Lubochni. Na koniec jeszcze dokręciliśmy parę kilometrów udając się na poligon do Cielimowa.
DST 53.88km
Czas 02:54
VAVG 18.58km/h
Najpierw z Panem Jurkiem i Mateuszem do lasu na Krzyżówkę. Na jednym z leśnych duktów trafiamy na Sebastiana, który pędził na spotkanie z Anetką. Chwilę pogadaliśmy i pojechaliśmy dalej - na miejsce postojowe na Krzyżówce. Na powrocie, jadąc przez las trafiamy ponownie na Sebka - tym razem jadącego z Anetą, która zaproponowała, abyśmy przez Niechanowo pojechali do Cielimowa na słynne hamburgery z baru "Smakołyk" :)
Fotki by Sebastian


Po konsumpcji Sebek z Anetką pojechali do Niechanowa, my zaś do Gniezna ścieżką rowerową wzdłuż "Wrzesińskiej".
Koło 23.00 wybrałem się jeszcze z Piotrkiem na nocną, rowerową jazdę po mieście (uprzednio łatając dętkę, bo po wcześniejszej jeździe zastałem koło z paną). Okazało się, że sporo rowerzystów wpadło na ten sam pomysł. Jadąc koło cmentarza św. Krzyża natrafiliśmy na jeża. Biedaczek chciał wejść na pobliską, ruchliwą, czteropasmową arterię. Chwyciłem go (zwinął się ze strachu w kłębek) i przeniosłem z 300m dalej - w okolice Jeziora Świętokrzyskiego, gdzie jest jego naturalne środowisko. Dalej już do domu bez przygód.
DST 69.22km
Czas 03:25
VAVG 20.26km/h
Poniedziałek, 19 maja 2014
Po południu wybrałem się standardowo z Panem Jurkiem na objazd naszego powiatu :) Tym razem wybór padł na kemping w Borzątwi. Dojechaliśmy na miejsce przez Mieleszyn. Na kempingu okazało się, że knajpa już jest otwarta i można kupować napoje :) Posiedzieliśmy trochę i czas na powrót. Wybraliśmy nieco inną drogę - przez Karniszewo, Bojanice, Mączniki, Modliszewo, Krzyszczewo. W drodze powrotnej dostałem SMSa od Uziela, z informacją, że jest akurat w Gnieźnie. My jednak mieliśmy jeszcze do miasta trochę kaemów, więc spotkać się nie udało. Ładna pogoda wreszcie się zrobiła - nareszcie jest ciepło :)
DST 58.50km
Czas 02:39
VAVG 22.08km/h
Niedziela, 18 maja 2014
DST 35.32km
Czas 01:43
VAVG 20.57km/h
Środa, 14 maja 2014
Dziś postanowiłem sprawdzić jaką średnią jestem w stanie wyciągnąć na moim MTBku po asfalcie. Gdyby nie wiatr, to by spokojnie było >30km/h. Tak czy siak swój rekord pobiłem :)
Trasa: Gniezno-Szczytniki Duchowne-Kędzierzyn-NWN-Marysin-Niechanowo-Mikołajewice-Drachowo-Potrzymowo-Jelitowo-Żydowo-Goraniec-Pawłowo-Gębarzewko-Gębarzewo-Gniezno
DST 44.82km
Czas 01:33
VAVG 28.92km/h
Wtorek, 13 maja 2014
DST 43.96km
Czas 02:10
VAVG 20.29km/h
Poniedziałek, 12 maja 2014
DST 40.70km
Czas 01:43
VAVG 23.71km/h
Sobota, 10 maja 2014
Kategoria >100
Początkowe plany na dzisiejszy dzień zakładały objazd Ringu wokół Poznania. Przez niepewną pogodę postanowiliśmy wczoraj, że pojedziemy tylko do Poznania i wrócimy przez Dziewiczą Górę. Dzisiejsza rzeczywistość w postaci silnego wiatru i dynamicznie przesuwających się po niebie deszczowych chmur wszystkie te plany zmiotła na dalszy plan i wyszło tak, że postanowiliśmy pokręcić się po lasach :)
O 10.00 ruszamy i po chwili jazdy już towarzyszy nam mżawka. Umówiliśmy się z Mikołajem o 11.00, więc przez tą godzinę trochę pościemnialiśmy po mieście. O 11.00 już w pełnym składzie i bez deszczu pojechaliśmy w stronę Gołąbek lasem przez Dębówiec.
Jezioro Przedwieśnia


Co tu robią te VW Golfy?


W drodze powrotnej okazało się, że na plaży odbywało się jakieś szkolenie z ratownictwa.
Z Gołąbek postanowiliśmy udać się malowniczą leśnostradą do doliny rzeki Gąsawki.

Po drodze spotkał nas kilkunastominutowy opad deszczu. W słońcu jednak szybko wyschnęliśmy.
Nad Gąsawką.

W Gąsawce weszliśmy też do karczmy na pyszne, świeżo upieczone rogaliki :)
Powrót ponownie przez lasy do Gołąbek, jednak najpierw zahaczyliśmy o zjazd w Bełkach oraz Niestronno i Głęboczek.
Z Gołąbek przez Ławki i Kruchowo postanowiliśmy udać się na Wał Wydartowski (167 m n.p.m.) - najwyższy punkt w powiecie gnieźnieńskim.



Widoki z wieży widokowej w Dusznie.

Hałdy w Piechcinie w oddali.

Widok na Gniezno.

Dymiące kominy elektrowni Pątnów w Koninie.

Soczysta, majowa, Canonowa zieleń :)

Wspólna fotka.

Powrót do Gniezna przez Kierzkowo, Trzemeszno, Miaty, Krzyżówkę i Lubochnię.
DST 100.70km
Czas 04:58
VAVG 20.28km/h
Jazda bez celu po okolicy zgarniając po drodze nowych bikestatowiczów :) Trochę ucieczki przed deszczem (którego w sumie nie było), a na koniec przed burzą, której chyba jednak też nie było :)
DST 59.54km
Czas 03:08
VAVG 19.00km/h