Sobota, 15 marca 2014
DST 30.98km
Czas 01:22
VAVG 22.67km/h
Piątek, 14 marca 2014
DST 33.33km
Czas 01:22
VAVG 24.39km/h
Środa, 12 marca 2014
DST 50.05km
Czas 02:13
VAVG 22.58km/h
Niedziela, 2 marca 2014
Najpierw odebrałem od Micora rower, który był u niego na weekend w celu regulacji przerzutek po wymianie manetek. Następnie szybko przebrać się i myk na rower. Dawid zaproponował Skorzęcin z dojazdem terenowym. Po 13 ruszyliśmy. Trasa przez Lubochnię, Krzyżówkę, Gaj i przez skorzęcińskie lasy. Na molo w Skoju przerwa na banana i obfocenie roweru w nowej, wiosennej konfiguracji.




Wymianie uległ kokpit (kierownica, mostek i chwyty Boplight), napęd (wreszcie przeszedłem na system dziewiątkowy), manetki Deore oraz drobne szpeje w postaci tarczy 44z, kółeczek od przerzutki oraz linki i pancerze przerzutek.
W Skorzęcinie sporo dziś ludu się zjechało (pewno przez to że otworzyli budę z goframi :D) . Było sporo motocyklistów oraz jeden mały, zielony i wściekły Volkswagen Polo, który ze swoim ultra super hiper głośnym wydechem narobił sporego hałasu :)
Powrót ze Skoja przez Sokołowo, Ćwierdzin, Nową Wieś Niechanowską i Kędzierzyn do Gniezna. Dystans dziś wyliczony z licznika Micora, bo swojego nie zdążyłem przed jazdą założyć po wymianie kokpitu.
Najgorsze, że czuję że mnie znów jakieś choróbsko łapie, ale się tak łatwo nie dam.
DST 58.00km
Czas 02:50
VAVG 20.47km/h
Czwartek, 27 lutego 2014
Najpierw sam do Czerniejewa przez Nidom, Kąpiel. Powrót przez Szczytniki Czerniejewskie, Cielimowo. Potem drugi raz na rower - z Panem Jurkiem. Pętla przez Gurowo, Żydowo, Gębarzewo, Pawłowo, Baranowo, Pierzyska do Gniezna.
DST 74.19km
Czas 03:20
VAVG 22.26km/h
Środa, 26 lutego 2014
Popołudniu z Panem Jurkiem pętla do Wierzyc przez Mnichowo, Pawłowo, Czerniejewo. Powrót drogą serwisową S5.
DST 51.41km
Czas 02:22
VAVG 21.72km/h
Wtorek, 25 lutego 2014
Kategoria >100
Wczesnym popołudniem wybrałem się wraz z Micorem na skarpę nad Jeziorem Wierzbiczany w celu obadania tamtejszych zjazdów i podjazdów. Warunki w terenie były wyśmienite, więc jazda była przednia i dawała masę satysfakcji. Nawet był "plusk" przez strumyk w jarze przy jeziorze ;)

Dalej pojechaliśmy nad Jezioro Jankowskie Micorowym wariantem trasy, którym jechałem pierwszy raz i nawet w pewnym momencie nie potrafiłem określić gdzie jestem (tyle tysięcy kilometrów przejechane rowerem, a człowiek nie zna niektórych dróg 15km od domu) :D. Nad jeziorem najpierw krótka przerwa na plaży.

Potem sprawdziliśmy singielki na skarpie, które również były w świetnym stanie i nawet udało się przejechać ponoć najbardziej "hardkorowym" zjazdem i podjazdem z gnieźnieńskiego maratonu. Nie wiem dlaczego niektórzy musieli tam schodzić z roweru :P Na koniec terenem przez Jankówko do domu.
W domu zrobiłem sobie przerwę na jedzenie i dalej na rower, tym razem najpierw kierunek Witkowo, gdzie miałem się spotkać z Uzielem, w celu dalszej jazdy do Skorzęcina. O 18.25 byłem już w Witkowie (cała trasa pod wiatr), poczekałem kilka minut na Uziela i razem ruszyliśmy do Ośrodka Wypoczynkowego w Skorzęcinie. Zajechaliśmy na molo, zrobiliśmy przerwę na posilenie się i czas na powrót - tym razem z wiatrem. W Witkowie rozdzielam się z Uzielem i do domu wracam tą samą drogą, którą jechałem w pierwszą stronę czyli przez Małachowo, Arcugowo, Niechanowo i Goczałkowo. Kilka minut przed 21 jestem w domu, tak więc powrót był ekspresowy :)
DST 104.56km
Czas 04:58
VAVG 21.05km/h
Poniedziałek, 24 lutego 2014
Kategoria >100
Rano telefon od Pana Jurka z propozycją wyjścia na rower. Miałem dziś wolny czas, więc oczywiście przystałem na propozycję. Zaproponowałem Biskupin, więc ruszyliśmy. W pierwszą stronę było elegancko z wiatrem. Najpierw na Dębówiec, po czym wjechaliśmy w Lasy Królewskie i przejeżdżając obok grobu Żołnierza Napoleońskiego dojechaliśmy do skrzyżowania przed Gołąbkami. Następnie przez Gościeszyn, Ryszewo i Szelejewo dojechaliśmy do Gąsawy. Kawałek za Gąsawą krótki przystanek na przystanku autobusowym z punktem widokowym na Jezioro Godawskie.
Pałucki żuraw.

Rzeczony przystanek z punktem widokowym ;)

Pałucki krajobraz.


Pan Jurek :)

Stamtąd zjechaliśmy w dół, do Wenecji.
Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji


Kilka machnięć korbą i jesteśmy w Biskupinie.

Powrót już w zdecydowanie wietrznej atmosferze, choć tak naprawdę ostatnie 20km było najgorsze i trochę dało w kość. Po drodze Marcinkowo Górne z pomnikiem Leszka Białego.


Jezioro Rogowskie.


Krzyżówki.

Z Rogowa przez Rzym, Kowalewo, Mieleszyn, Zdziechowę do Gniezna. Na koniec dokręcanie do setki na gnieźnieńskiej "Wenecji".
DST 100.66km
Czas 04:45
VAVG 21.19km/h
Niedziela, 23 lutego 2014
DST 31.00km
Czas 01:18
VAVG 23.85km/h
Czwartek, 20 lutego 2014
Najpierw podjechałem pod Kaufland do Paczkomatu odebrać przesyłkę. Następnie rundka po okolicy z zahaczeniem wreszcie o teren w okolicy Jeziora Jankowskiego i Jeziora Wierzbiczany. Pięknie, słonecznie i ciepło. Aż żałowałem, że nie wziąłem aparatu. Udało się całość trasy przejechać wreszcie za dnia :)
Trasa: Gniezno-Wełnica-Dębówiec-Strzyżewo Kościelne-Strzyżewo Paczkowe-Lulkowo-Kalina-Wierzbiczany-Szczytniki Duchowne-Kędzierzyn-Żelazkowo-Goczałkowo-Gniezno
DST 43.69km
Czas 01:50
VAVG 23.83km/h